niedziela, 6 grudnia 2015

Rozdział 6





Nie ładnie tak grzebać komuś w rzeczach

-Może ja wam nie będę przeszkadzała -zaczęła się wycofywać
-Nie trzeba -Natallie momentalnie zeszła z Coopera -My tu nic nie robiliśmy
-Właśnie widziałam
Nat wciągła ją do pokoju i zaczęła w półsłówkach wszystko tłumaczyć intensywnie gestykulując rękoma. Miała nadzieje, że przyjaciółka jej uwierzy. Tymczasem Coop nadal siedział na podłodze i przyglądał się im. Wyglądały bardzo zabawnie. Kiedy w końcu skończyły wtrącił się
-Może pomożecie mi wstać?
-Dasz radę -poklepała go po ramieniu
Wstał zawiedziony i usiadł koło Naty 
-Kogo to zdjęcie? -wskazał na fotografię koło jej łóżka

-Oczywiście, że Natallie. Zostało zrobione krótko po tym jak tu trafiła. Wygląda na nim prześlicznie, choć ona twierdzi, że wyszła brzydko
-Bo to prawda -wtrąciła się
-To ty chyba nie widziałaś brzyduli -wybuchnął śmiechem
Natallie wytknęła mu język
-Ciekawe, czy będzie Ci do śmiechu kąpiąc się w lodowatej wodzie
-A skąd ty wiesz kiedy biorę prysznic? Może to Jul?
-Bo ty zawsze śpiewasz jedną piosenkę. A dla pewności mogę zajrzeć -teraz on wytknął jej język
-Zakluczę drzwi
-Otworze je
-Nie 
-Tak
Zaczęli się kłócić. Julianna przyglądała się temu kilka minut, byli zabawni
-Idź, bo jak Cię kopnę
-Hej! -Julia krzyknęła -Ogarnijcie się!
-Właściwie muszę na chwilę wyjść -Coop wstał i skierował się do drzwi - Ale nie martw się, zaraz wrócę, złośnico -wychodząc wypadł mu portfel
Dziewczyny od razu to zauważyły i go podniosły. Zamierzały go mu oddać, jednak, gdy Nat zauważyła stare, wystające zdjęcie, bez wahania wyciągnęła je.
-Nie powinnaś tego ruszać
Jednak ona już je oglądała i nie mogła powstrzymać się od śmiechu
-No dobra pokaż
Po chwili obie się śmiały, a nawet ze śmiechu turlały po podłodze. Gdy Coop wrócił, na początku nie rozumiał co się dzieje, ale gdy dostrzegł zdjęcie w jednej chwili zrozumiał. Nie był wściekły, chciał.... sam nie wiedział co chciał
-Która wpadła na ten pomysł?  -spytał i dopiero wtedy go ujrzały. Miał bardzo poważną minę, wręcz przerażającą
-Ona -Julianna wskazała na Natallie, a ta z głupim uśmieszkiem wstała
-Oj, doigrałaś się. Co ja z tobą mam -zaśmiał się
-Złap mnie, mądralo
Rzuciła się do ucieczki. Prześlizgnęła się obok niego i biegła korytarzem. Chciała się z nim pościgać. Wreszcie miała godnego przeciwnika. Kiedyś był nim jej tata, oh jaj jej teraz go brakowało. Przyzwyczaiła się już jednak. A raczej nauczyła się żyć z myślą, że została na tym świecie sama, całkowicie sama. No może nie aż tak całkowicie, ale tylko Bóg jedyny wiedział gdzie teraz Mikey się podziewał. Pewnie wędrował gdzieś ze swoją grupą, jeżeli jeszcze BiLong istniało. Musiał się jednak teraz ogarnąć, bo usłyszała głos Coopera. To nie czas na rozmyślania
-Zaraz Cię złapię
-W twoich snach
Przyspieszyła jak najbardziej umiała. Serce waliło jej jak szalone. On ledwo już biegł. Ale skoro za cel postawił sobie, ze ją złapie, to musi tego dokonać. Już raz prawie ją złapał, lecz ona znowu wyślizgnęła mu się z rąk. Przeklął pod nosem, choć było to tu zakazane
-No poczekaj, proszę. Nie mam siły, nie gniewam się już
-Trudno
Natallie obliczyła, że jeszcze kilka metrów i będzie na zewnątrz. Nie wiedziała, gdzie dalej pójdzie, lecz była pewna, ze wróci późnym wieczorem. Już nie raz tak robiła i wszystko było okej. Nie zauważyła jednak koszyka stojącego prosto przed nią........
***********************************************************************************
Cześć! Kolejny rozdział, ale to leci. Jeszcze załamka po Sophii, lecz staram się iść dalej. Plany, pomysły. Idealną harmonię burzą testy i szkoła......... Trudno. Życie
Jak obiecałam tłumaczę co to IWLTD. Albowiem IWLTD to Black Mask , czyli pierwszy tom serii, którą zaczynam. Więcej na Black Mask. Będzie ciekawie. 
Mam nadzieję, że podoba wam się historia Julianny, Natallie i Coopera. Jest inna od wszystkiego co dotychczas pisałam, ale jest wyjątkowa na swój sposób. Każdy jest wyjątkowy i nie zapominajmy o tym
Jezu, ja i te moje 'Złote Myśli' XD
A tak z innej beczki, troszkę z BM, gratulacje dla Harrego z powodu 51 (chyba już 51) tatuażu. Ja bym się nie odważyła takiego czegoś zrobić. Jednak taki sam zamierzam sobie zrobić w 18, czyli mogę już odliczać dni XD. 
A teraz jeszcze z innej beczki, skoro akcja Zaufaj toczy się latem to mam propozycję,. wszyscy pomyślmy o wakacjach i wakacyjnych miłościach:
Pozdrawiam
 laur_cia

2 komentarze: